Nie ma, że boli! 10 km...a w tle zapach pizzy z La Cantiny...

2013-09-13 10:03:47, komentarzy: 0

Nic dodać, nic ująć. Coś jednak jest z tymi endorfinami bo w biegu najbardziej myślę sobie jak bardzo kocham tego człowieka co biegnie obok, nie odczuwam rany na palcu (dopóki nie zdejmę buta), a po powrocie do domu (choć coraz częściej jest to bardzo późny wieczór) mam jeszcze jakieś nagle odkryte pokłady energii żeby coś zrobić...

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Ateny, 42 km - maraton ukończony!!!

Półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego

Półmaraton Wrocławski, jeszcze przed startem