Mirek poddał w wątpliwość czy starczy nam zaplanowanej trasy na 10 km toteż gdzie się dało zakluczyliśmy dodając metrów. Planowana dziesiątka odrobinę się nam tym sposobem przeciągnęła i ostatecznie przebiegliśmy 11,75 km . Jestem dziś dobrze nastawiona na aktywność i wręcz nie mogłam się doczekać treningu. 11,75 km dla ciała i ducha , dla ud, dla tyłka i brzucha :):):) Aż chce się biec i biec... do upadłego ;p