"Dzik jest dziki, dzik jest zły..." czyli Panewnicki Bieg Dzika 19,5 km

2013-08-25 22:16:00, komentarzy: 0

Po sobotnim rozbieganiu kontynuowaliśmy dobrą sportową passę w niedzielę. Prosto z łóżka wskoczyliśmy w stroje biegowe i  mimo próby oporu ze strony męża ruszyliśmy do panewnickiego lasu. Był to nasz pierwszy z cyklu Bieg Dzika, myślę jednak, że nie ostatni. To co mi pasuje to, że nie trzeba z góry deklarować dystansu - możesz zejść po jedym okrążeniu albo biec dalej, drugie trzecie, czwarte. Maksymalny dystans jest równy 19528m i tyle właśnie pokonaliśmy.  Mety dopadłam z czasem  01:51:18 jako siódma kobieta na tym dystansie.  Bez napinania się i z naprawdę dużą przyjemnością. Trasa biegu  fajna - w końcu nie po asfalcie a leśnym duktem, miękkim i przyjaznym kolanom. Od połowy drugiego okrążenia do końca miałam też miłe towarzystwo do pogawędki - najlepszą receptę na kolejne kilometry.

 

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Ateny, 42 km - maraton ukończony!!!

Półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego

Półmaraton Wrocławski, jeszcze przed startem